Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Lądeckiej
 

Organizacja Pożytku Publicznego KRS 0000136007
Przekaż 1% swojego podatku dochodowego na rzecz naszego Towarzystwa!

2010-06-23

Noc Świętojańska 2010

W czasach pogańskich zwana Nocą Kupały, związana z letnim przesileniem słońca obchodzona była niemal w całej Europie. Dwa żywioły ogień i woda miały przyciągnąć miłość a odegnać zło. Była to noc wróżb, i wierzono że w tę noc wychodzą ze swych kryjówek czarownice, wiedźmy i duchy, więc dziewczęta przepasywały się zielem byiicy zabezpieczającym przed urokami i złem. Wito wianki z ziół leczniczych, palono je w ogniskach, wito też wianki, które puszczano na wodę wierząc, że wzmocnią one leczniczą moc ziół. Dzisiaj Kupała nosi nazwę Nocy Świętojańskiej, nie wierzymy już wywiedźmy i czarownice, ale wierzymy w noc świętego Jana. Do wianków załączamy nasze prośby do świętego, a przy ognisku grillujemy i śpiewamy pieśni. Tak było i w tym roku. Liczna grupa mieszkańców i kuracjuszy w sumie około 500 osób zebranych pod ratuszem wyruszyła starym szlakiem solnym z chórem Wiolinek i harmonią na czele w kierunku historycznej osady Dolina, dzisiejszej ulicy Langiewicza. Pan Dariusz Wędziński, dyrektor gimnazjum wraz z Panią Joanną Maskiewicz przyprowadzili grupę uczniów zrzeszonych w bractwie hynkowym - przyszłych opiekunów zamku Karpień .


W uroczym zakątku o czarodziejskim klimacie rozpoczęła się zabawa połączona z poświęceniem kładki odbudowanej po powodzi. Wiolinki w pięknych strojach ludowych z czerwonymi koralami, w kolorowych wiankach na głowach pod dyrygenturą Pani Doroty Wieczorek śpiewały stare pieśni świętojańskie, kobiety wiły wianki, które ksiądz Paweł święcił, a w międzyczasie grała muzyka elektroniczna puszczana przez Pana Andrzeja Sikorskiego z CKiR. Tegoroczne wianki miały takie powodzenie, że na ich wicie zabrakło ziół tradycyjnie świętojańskich i honor musiała ratować dorodna bylica. Komisja konkursowa miała więc nie lada problem aby wybrać zwycięski wianek; wybrano w końcu trzy nagrodzone i cztery wyróżnione opatrzone dodatkowo certyfikatem „niewinności".


Puszczaniu wianków z nurtem Białej Lądeckiej towarzyszyło ognisko, w którym pieczono kiełbaski i kaszanki, a gdy się ściemniło szukano kwiatu paproci, który wg tradycji powinien być biały i pachnieć piołunem. Taki kwiat znalazła Pani Lucyna, mieszkanka Lądka. Wesołe śpiewy przy ognisku trwały do północy, co świadczy, że zabawa była wyśmienita, za co dziękujemy wszystkim mieszkańcom i kuracjuszom, którzy zechcieli wziąć w niej udział. Na następne święto zapraszamy za rok.
   Prezes TPZL Łucja Emeryk

Serdeczne podziękowania
Księdzu Pawłowi za aktywny udział, Panu Pawłowi za wykonanie kraty kutej do kapliczki przy ul. Langiewicza, Panu Leszkowi Pazdykowi, przewodniczącemu Rady Miejskiej za pozwolenie na sprzedaż napojów, Paniom Alinie Kuczwalskiej i Krystynie Jurkiewicz za przygotowanie ciast. Pani Jadwidze Kłopot z pensjonatu Jadwiga za smakołyki śląskie, Panu Ireneuszowi Łopatyńskiemu z REMY za napoje i słodycze, Panom Adrianowi Główce i Henrykowi Kuźmińskiemu za drewno na ławki, Panu Andrzejowi Sikorskiemu z CKiR za przygotowanie i puszczanie nastrojowej muzyki, Panu Ryszardowi Doboszowi za udostępnienie terenu, Pani Aleksandrze Mossakowskiej za wypożyczenie WC, a także Panu Józefowi za pomoc w organizacji Nocy Świętojańskiej
  składa organizator zabawy Noc Świętojańska Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Lądeckiej

« powrót
Aktualności | O nas | Nasz statut | Fotografie | Nasze projekty | Linki | Kontakt | SudetyNET 2010 ©